księga gości dizajn by Milva blog.pl

2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik

Give me back my name

Snilo mi sie, ze postanowilam zdobywac Giewont z Marzenka, ale spotkalysmy po drodze staroscine roku, ktora zasugerowala, zeby tam nie isc, bo jest lod na stoku i mgla. Kierowane poczuciem rozsadku (dziwne, wiem) trafilysmy wiec do Szwecji. Czyli ze nawet chodzenie po wodzie nie jest juz problemem.
Poza tym, odpowiedzialam sobie na zajebiscie wazne pytanie, co lubie w zyciu robic. Jesc. I zaczelam to robic.


Fabryka Ciszy 2010-02-04
skomentuj (0)
What you can't say

Kiedy wsuwam sie po omacku pod koldre  i czuje bijace od M. cieplo, to...
Jest to uczucie jedyne w swoim rodzaju.


Fabryka Ciszy 2010-02-01
skomentuj (2)
Closing time

I kiedy zupelnym przypadkiem dowiadujesz sie, ze dwa tygodnie temu twoj niegdys wroclawski ukochany, od kilku lat nie widziany, ale peryferiami ciagle obecny w zyciu, zmarl, wszystko zastyga w pol gestu, a ty w zupelnie paradoksalny sposob czujesz sie pozbawiona kawalka siebie. I nie mozna juz cofnac czasu, pozegnac sie, zaplakac nad trumna, wykrzyczec z wsciekloscia i gorycza w niebo 'czemu on'.
Nic juz nie mozna. Koniec. Kropka.



Fabryka Ciszy 2010-01-26
skomentuj (0)

do gara
Porno
Kwestia Smaku
Vegetarian Times
Fine Cooking

złota rybka
Cape Town, South Africa
+
A.S. Byatt "Possesion: A Romance"

czytam
Sarah Waters 'Tipping the velvet'

cztery litery
New Yorker
The Booker Prize
odliczam do 1001
Miasto Książek

miasto
Nawratek
Jeż Węgierski
Budapest
Time Out